Miałem 15 minut wolnego czasu - o tyle za wcześnie pojawiłem się tam gdzieś, na miejscu. Kilka minut dalej i jedną myśl obok była ścieżka prowadząca na pola. Na bezkreśnie zielone a gdzieniegdzie i żółte pola z przymglonym, błękitno-niebieskim niebem powyżej i ciepłem świecącego nisko Słońca. Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości, po co targać ze sobą te ciężkie i wielkie klamoty do robienia zdjęć w liczbie kilku sztuk. I jeszcze statyw.


Wspomniane 15 minut potraktowałem po swojemu. Zrobiła się z tego godzina z paroma groszami. Mądrzejsi mówią, że najważniejsze w tym wszystkim, żeby tam właśnie być. Po prostu być. A zdjęcia to tak przy okazji.
zdecydowanie pierwsze, powala głębią, jest jakby "bez dna", bez horyzontu, bez końca,
OdpowiedzUsuńzaje**** głębokie zdjęcie :)
Maja racje Ci madrzejsi :)
OdpowiedzUsuń